Praca kulturalna to zasiewanie nasion na przyszłość.
- Eleni Ioannidou
- 4 maj
- 4 minut(y) czytania
Jakiś czas temu otrzymaliśmy piękny list. Był to jednocześnie list z uznaniem i podziękowaniem – oraz zaproszenie do przyszłej współpracy w ramach europejskiego projektu kooperacyjnego.
Słowa, które napisała do nas Radoslava Vorgić, bardzo mnie ucieszyły, ponieważ uznanie za ciężką pracę kulturalną jest zawsze czymś wyjątkowym. Jednocześnie uświadomiły mi coś ważnego: jak istotne jest postrzeganie własnej pracy – szczególnie w dziedzinie kultury – jako nasion, które sadzi się w ziemi i które mogą zaowocować dopiero później.
Tworzy się projekt, organizuje koncert, gra muzykę, publikuje książkę, odkrywa zapomnianą partyturę lub wydobywa na światło dzienne coś nieznanego – i często myśli się tylko o chwili obecnej. Pojawiają się wątpliwości: brak finansowania, mała publiczność, czasem nawet wrogość. Człowiek pyta siebie, czy robi to, co słuszne, czy jego działalność ma w ogóle sens, czy nie jest to jedynie szalone gesty utopijnego wizjonera.
Te wątpliwości są zrozumiałe, ale mało produktywne. Nie ma nic nagannnego w tworzeniu piękna, muzyki, która leczy dusze, łączy ludzi i wnosi światło w ciemność, a także w przybliżaniu wszystkim pomników i historii z przeszłości.
Każda praca kulturalna – mała czy duża – jest nasieniem złożonym w ziemię. Dobrymi nasionami pokoju i piękna, które mogą wydać owoce nie dziś, lecz jutro lub pojutrze.
Historia z Radoslavą jest tego wspaniałym przykładem. Razem z Neveną Sovtić należała w 2024 roku do pierwszych uczestniczek naszego konkursu „Orpheus: Spirit of Renaissance”. Już przy pierwszym kontakcie wyczuliśmy jej głęboką fascynację muzyką dawną. Przyjechała z Neveną do Görlitz, dotarła do półfinału z bardzo wysoką punktacją i zachwyciła nas swoją pasją, profesjonalizmem i niezwykłą charyzmą. „Charyzma” to właściwe słowo, ponieważ istnieją artyści, którzy promieniują światłem. Światło-postaci.

Ponieważ Radoslava nie tylko posiada silną obecność sceniczną, lecz ma także solidne doświadczenie w muzyce dawnej, zaprosiłam ją do udziału w projekcie „Hammerschmidt”. Współpraca stała się wielkim wzbogaceniem. Okazała się nie tylko absolutną specjalistką, ale także skromną i inspirującą artystką – cechą, która często wyróżnia największych twórców.
Z tego jednego nasienia (konkursu Orfeusz) wyrosła pierwsza owoc: projekt Hammerschmidt dofinansowany przez UE i program Culture Moves Europe. I na tym się nie skończyło. Rada poznała podczas projektu lutnistę Raphaela i zaprosiła go do Serbii. Razem zrealizowali tam udany projekt „Between Iberia and the Balkans”.
Teraz, gdy widzimy, że nasze wizje dla Europy i ożywienia dziedzictwa kulturowego zmierzają w tym samym kierunku, chcemy pozwolić małemu drzewku dalej rosnąć – poza Serbię i Saksonię, być może do Słowenii, Bułgarii, Rumunii, Polski i dalej. Ponieważ nasza Europa pragnie ponownego odkrycia swojego bogatego dziedzictwa.
Dwa zdjęcia i list od Rady opowiadają tę historię dalej. Na pierwszym zdjęciu widzimy Radę podczas koncertu z madrygałami Hammerschmidta w Ołomuńcu (Czechy) w maju 2025 roku – dokładnie rok temu. Na drugim zdjęciu wspaniałą czerwoną buka, którą widzimy z okna naszego domu przy Augustastraße. Kto wie, jak małe było to drzewko, gdy ponad 100 lat temu posadził je w tym podwórzu dobry duch. Dziś jest być może najpiękniejszym drzewem w całym Görlitz i od dziesięciu lat inspiruje nas swoją siłą i pięknem.
List od Rady z 2 kwietnia 2026: Oryginał w języku angielskim można przeczytać na angielskiej wersji strony.
----------
Kochana Eleni,
bardzo cieszę się na wrzesień i na ponowne spędzenie czasu w Görlitz. Wszystko brzmi absolutnie wspaniale i jestem naprawdę podekscytowana.
Już od jakiegoś czasu chciałam do Ciebie napisać, żeby podziękować za piękny czas, który spędziłyśmy razem w zeszłym roku. Było to dla mnie naprawdę wyjątkowe doświadczenie. W rzeczywistości wyrosło z tego coś bardzo sensownego – nasza odnowiona współpraca z Rafaelem. Za pośrednictwem naszej organizacji VEMA – Vojvodinian Early Music Association – złożyłyśmy wniosek i otrzymałyśmy wsparcie z programu Culture Moves Europe na rezydencję Rafaela w Novim Sadzie. W wielu aspektach ziarno całego tego projektu pochodzi z naszego spotkania z Tobą i za to chcę Ci z całego serca podziękować.
Razem z Meilą, Rafaelem i mną zrealizowałyśmy fantastyczny projekt pod tytułem Between Iberia and the Balkans, który łączy muzykę z regionu Bałkanów i Hiszpanii. Było to bardzo żywe i znaczące artystyczne spotkanie. Wysyłam Ci w załączniku nasz press kit.
Jeśli uważasz, że ten program mógłby pasować do którejś z Waszych przyszłych serii koncertowych, bardzo chętnie nawiązałybyśmy współpracę. Program można zaprezentować jako trio (głos, flet prosty, lutnia) lub – ze względów finansowych – jako duet z Rafaelem i mną, szczególnie jako naturalną kontynuację rezydencji Culture Moves Europe. Mogłybyśmy również przygotować bardziej intymny program wyłącznie na sopran i vihuelę, oferujący wyrafinowaną formę kameralną z bardzo bezpośrednim kontaktem z publicznością.
Muszę też powiedzieć, że Rafael jest wybitnym muzykiem i współpraca z nim była naprawdę inspirująca. (...)
Patrząc w przyszłość, obecnie przygotowujemy wniosek do programu UE. Zbieramy dokumentację i Meila oraz ja wkrótce skontaktujemy się z Tobą z bardziej szczegółowymi informacjami, ponieważ bardzo chętnie zbadałybyśmy możliwość współpracy również w tym ramach.
Serdeczne pozdrowienia
Rada
P.S. W ostatnich miesiącach odegrałaś naprawdę ważną rolę, dając mi inspirację, nowe pomysły i perspektywę zarówno dla moich przeszłych, obecnych, jak i przyszłych projektów. Kiedy patrzę wstecz – od konkursu, przez Hammerschmidt, aż po tę współpracę z Rafaelem, operę we wrześniu i teraz nowe projekty pisarskie – wyraźnie widzę, jak wiele wyrosło z naszego spotkania. Za to, Eleni, jestem Ci głęboko wdzięczna.
Sopran
_________________




Komentarze